Intencje innych wobec Ciebie

Zdarza Ci się wplątać jakoś tak w różnorakie układy i związki, które kończą się dla Ciebie w niezbyt miły sposób?

Masz przekonanie, że wszyscy ludzie są dobrzy, kochani, uczciwi i postępują w honorowy sposób? To, że Ty taki jesteś, nie oznacza, że wszyscy wokół robią tak samo.

Nie dopuszczasz do siebie myśli, że istnieją źli ludzie i być może mają na Ciebie chętkę i plany co do Twojej osoby? To, że Ty zajmujesz się swoimi sprawami, nie wykorzystujesz innych do swoich celów, nie oznacza, że wszyscy postępują tak samo.

Dajesz się wmanewrować w różne akcje jakby samoczynnie, naturalnie ulegasz manipulacjom innych ludzi, a później czujesz się wykorzystany, oszukany, jak skończony frajer i naiwniak?

Proponuję Ci „zaklęcie” na tę przypadłość, tak abyś już zawsze wiedział czego inni od Ciebie chcą, jakie zamiary i plany mają wobec Twojej osoby, jakie są ich prawdziwe intencje, a nie te sugerowane i pięknie zapakowane w czułe słówka.

Jak już wiesz afirmacje działają na Twoją podświadomość, na Ciebie i to co sobie wgrasz, będzie Twoje. Afirmacje nie tylko biją od Ciebie do otocznia ale również sprawiają, że Ty zaczynasz postrzegać sprawy inaczej, tj. według „wgranego kodu”.

Mi pasuje pojęcie ZAKLĘCIE bo ma taki zabawny wydźwięk i jest w istocie magią i czarami. Doskonale się przy tym bawię i uwielbiam wgrywać sobie nowe kody, które mi pasują.

Wracając do problemu z wikłaniem się w cudze gierki….. Owo zaklęcie brzmi:

W lot wychwytuję intencje innych ludzi!

Jeśli jesteś na początku przygody ze świadomym afirmowaniem to może trochę potrwać zanim ona się w Tobie zakorzeni. Jeśli będziesz wytrwały to…. zresztą sam zobaczysz, usłyszysz i poczujesz. Może się zdarzyć, że czasami osłupiejesz, oniemiejesz ze zdumienia gdy zaczną do Ciebie dopływać głosy z Twojego własnego wnętrza mówiące o tym czego ta konkretna osoba od Ciebie chce, co knuje, co chce zrobić. Będziesz to wiedział.

Ten ktoś będzie mógł używać najpiękniejszych słów pod słońcem, modulować brzmienie, uśmiechać się szeroko i mieć otwartą postawę ciała, a Ty i tak będziesz WIEDZIAŁ jakie są jego prawdziwe intencje. Możesz się wspomóc dodatkowym zaklęciem:

Widzę prawdę, słyszę prawdę, czuję prawdę, znam prawdę i żyję w prawdzie. 

Powinno wystarczyć aby zawsze i wszędzie wiedzieć czego ktoś od Ciebie chce 🙂 Może się zdarzyć tak, że część Twoich „przyjaciół”, znajomych, a nawet członków rodziny przepadnie jak kamień w wodę gdy już wgrasz sobie powyższe zaklęcia. Ich umysły odczytają, odbiorą komunikat, który zaczniesz wysyłać i „na czuja” się zawiną, bo będą wiedzieli (często nieświadomie), że z Tobą zabawa właśnie się skończyła. I wtedy niestety (dla Ciebie super) udadzą się do innych, u których wyczują, że można się bawić ile wlezie….

Tak to właśnie działa…

Myśl Co Myślisz 🙂

 

Zamień NIE na TAK

Czego w Twoich wypowiedziach jest więcej, tego czego chcesz czy tego czego nie chcesz? Czy to co zazwyczaj mówisz (często notorycznie) odnosi się do tego, czego nie chcesz w Twoim życiu, jak na przykład:

Nie chcę być biedny.

Nie chcę być gruba.

Nie chcę byś samotna.

Nie chcę być chora.

Nie chcę takiego związku.

Nie chcę tu mieszkać.

Nie chcę być taki jak on.

Nie chcę być nieszczęśliwa…..

Jeżeli tak powtarzasz w kółko to pewnie już zauważyłeś, że to nie zniknęło z Twojego doświadczenia, wręcz przeciwnie, narasta. Stwierdzenie, że czegoś nie chcesz jest dobre jako „jednorazowe”, to znaczy, uzmysławiasz sobie czego nie chcesz, a w to miejsce wstawiasz to, czego pragniesz. I na tym kończysz mówienie o tym, czego nie chcesz w Twoim życiu. Aby zbudować coś nowego musisz przekierować uwagę na to co chciane, upragnione. Do tego dołącz powody dla których tego chcesz i raz na zawsze przestań powtarzać czego nie chcesz i dlaczego tego nie chcesz. Jeśli tak robisz, to przekierowujesz uwagę i energię na problem i dzięki temu (dzięki samemu sobie) wzmacniasz to, co nie chciane. Nie pozbędziesz się tego jeśli będziesz stale o tym mówił, rozmyślał.

To, na czym skupiasz uwagę – ROŚNIE!

Nauczyć się poprawnie myśleć i mówić i nie chodzi mi tu o poprawną polszczyznę, tylko o afirmacje pozytywne. Zastąp każde „niechciane” tym co pożądane. Wprowadź do Twojego słownika nowe słownictwo, a zobaczysz jak odmieni się Twoje życie.

Gdy afirmujesz ważne jest aby były one w czasie teraźniejszym, np. MAM lub JESTEM. Daruj sobie CHCĘ, BĘDĘ, i inne odnoszące się do przyszłości, bo mówiąc tak wszystko pozostaje poza Twoim zasięgiem. Powracając do powyższych przykładów: NIE CHCĘ BYĆ BIEDNY to stwierdzenie negatywne. CHCĘ BYĆ BOGATY to również nie jest poprawne ponieważ utrzymuje Cię w stanie chcenia czegoś, czyli zatrzymuje w punkcie, w którym będziesz nadal mówił, myślał, że chcesz. DOBRZE MI SIĘ POWODZI to już całkiem inne stwierdzenie, w czasie teraźniejszym, w tu i teraz. Jeżeli chodzi o afirmacje to kluczem jest to jak się czujesz wypowiadając je. Jeśli czujesz opór to zamień daną afirmację na taką, którą przyjmiesz, zaakceptujesz, którą Twój umysł uzna za prawdę. W przeciwnym wypadku tylko pogarszasz całą sytuację. Możesz to zrobić poprzez „zmiękczanie” jakichś afirmacji, tak aby Twój umysł ją przyjął.

Wyobraź sobie, że idziesz do wielkiego marketu na zakupy i robisz listę zakupów niechcianych, wypisujesz na kartce wszystko to, czego nie chcesz kupić. Po pierwsze musiałbyś chyba spędzić tydzień na sporządzeniu takiej listy biorąc pod uwagę asortyment dobrze wyposażonego sklepu. Po drugie mam nadzieję, że dostrzegasz absurdalność tego pomysłu i nie chodzisz na zakupy z listą niechcianych rzeczy. To samo tyczy się Twojego życia. Po co skupiać się na tym, czego nie chcesz? Dlaczego nie przekierujesz uwagi na to, czego pragniesz w swoim życiu? Przecież tak jest rozsądniej i o niebo przyjemniej 🙂 Wybieraj takie myśli, które Cię wzmacniają, wspierają, dodają energii, a całą resztę olej!

To, co przekazujesz sobie w afirmacjach bije od Ciebie do otoczenia.          Kamila Kozioł

Miej świadomość tego, co zasiewasz we własnym umyśle. Jakie nasiona zasiejesz takie plony zbierzesz. I nie dziw się, że zbierasz to co pielęgnowałeś, podlewałeś, na czym się skupiałeś. Nie oczekuj, że z myśli pełnych „nie chcę” wyrośnie coś fajnego.

Przede wszystkim daj sobie czas i bądź dla siebie łagodny. Umiejętność pozytywnego myślenia to umiejętność jak każda inna i trzeba się jej po prostu nauczyć. Nic od razu nie przychodzi samo i na początku może Ci się to wydawać trudne i niewykonalne ale to można zrobić. Na początku będzie szło trochę opornie, bo to przecież to takie nienaturalne, no i wokół wszyscy marudzą.

To trochę przypomina naukę obcego języka. Na początku wszystko jest dziwne, nie wychodzi, nie można sklecić zdania w jakimś języku ale z czasem, gdy już „zaskoczysz” to myślisz w danym języku i mówienie nie sprawia Ci już żadnych trudności. Nie wiadomo kiedy zaczynasz biegle się nim posługiwać i słowa same przychodzą Ci do głowy. Tyle, że kluczem jest wytrwałość i konsekwencja. Nie oczekujesz chyba, że po tygodniu nauki języka obcego będziesz nim biegle władać? To musi trochę potrwać, zakorzenić się aby przyniosło efekty. Zresztą jak i nauka czegokolwiek nowego.

Z biegiem czasu karmienie swojego umysłu dobrymi myślami stanie się dla Ciebie tak samo naturalne jak mycie zębów 🙂

 

Myśl Co Myślisz 🙂 

 

 

Świadomość – 1 krok do zmiany

Prawo Przyciągania działa zawsze, tyle że nie zawsze jesteś świadomy wibracji, które emitujesz, a właśnie na nie odpowiada Prawo Przyciągania, a nie na puste słowa. Ważne jest to co czujesz odnośnie tego, co wypowiadasz. Jeżeli powtarzasz sobie afirmacje, a wewnątrz czujesz niesamowity opór, nie wierzysz w to, co mówisz to właśnie to przyciągasz, to co czujesz.

Aby uzdrowić jakąś sytuację musisz w pierwszej kolejności uświadomić sobie wzorzec, który jest głęboko ukryty w Tobie. Dopóki sobie tego nie uświadomisz nie będziesz wiedział co zmienić. Być może narzekasz na to, dostrzegasz to w innych ludziach i krytykujesz to konkretne zachowanie, przeszkadza Ci ono u innych. Zastanów się czy przypadkiem to nie dotyczy Ciebie samego.

Jeżeli coś Cię nurtuje ale jednocześnie nijak nie możesz lub nie chcesz się za to zabrać, czujesz wewnętrzny opór do zrobienia tego, to oznacza, że na ten moment to jest rzecz, za którą powinieneś zabrać się w pierwszej kolejności. Mimo oporu. Mimo niechęci. Mimo wszystko. Tę lekcję musisz odrobić aby pójść dalej.

Wszystko to co dzieje się na zewnątrz Ciebie jest odbiciem tego w co głęboko wierzysz, o czym jesteś przekonany. Gdy próbujesz zmienić to co na zewnątrz bez pracy nad rozwiązaniem przyczyny danej sytuacji to prędzej czy później powracasz do starego wzorca i kontynuujesz dawne zachowanie. I nie ma to nic wspólnego z silną wolą. Jeśli jesteś o czymś przekonany to Prawo Przyciągania dostarcza Ci nieustannie dowodów na to w postaci doświadczeń.

Kontrolować możesz tylko własne myśli, własny umysł. Masz wpływ na to jakie myśli wybierać, co myśleć w każdej chwili. Tylko Ty wiesz, co sam myślisz na jakiś temat, co czujesz myśląc o czymś. Nikt inny poza Tobą samym nie ma wpływu na Twój własny umysł tak samo jak Ty nie masz wpływu na innych. To co Ty zdecydujesz się myśleć w danej chwili pojawi się w Twoim życiu w postaci doświadczeń. Doświadczenia obecne są rezultatem przeszłych myśli. To tak właśnie działa. Jeżeli nie zmienisz sposobu myślenia o czymś to będziesz miał tego więcej w przyszłości.

Dawne myśli już odeszły, nic już z nimi nie można zrobić poza przeżyciem doświadczeń, których były przyczyną. Przyszłe myśli nie zostały jeszcze sformułowane i ni wiesz, jakie będą. Całkowitą władzę masz tylko nad myślą, która jest właśnie teraz w twoim umyśle. Louise L. Hay

Zmiana nawyków myślowych

Zmiana nawyków myślowych, czyli tego, co zazwyczaj myślisz na korzystniejsze na początku będzie przychodzić Ci raczej trudno. Jeśli do tej pory zaliczałeś się do tej grupy, która marudzi i narzeka i nic z tym nie robi to w początkowym etapie będzie wręcz czymś niemożliwym do osiągnięcia. Ta zmiana to nie chwilowa dieta cud po której wracasz do wcześniejszych schematów myślenia tylko dożywotnia dyscyplina myśli i uczuć.

Wiem, że teraz może Ci się to wydawać absurdalne i niewykonalne, w szczególności jeżeli przywykłeś do negatywnego myślenia. Dodatkowym utrudnieniem mogą być marudy, którymi się otaczasz. Zdecydowanie łatwiej jest przestawić się na pozytywne myślenie będąc samemu lub w otoczeniu osób, które już w ten sposób myślą. Osobiście omijam marudy i tych wiecznie niezadowolonych szerokim łukiem i otaczam się tylko takimi ludźmi, których towarzystwo mi służy.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z prawidłowym myśleniem, to zapewne jeszcze nie wiesz jakie skutki powoduje to negatywne, do czego prowadzi i jakie samopoczucie u Ciebie ono wywołuje. A wywołuje. Tak samo jak jedzenie, które jest pełne energii życia dodaje Ci sił, witalności, zdrowia, a to przetworzone i martwe Ci ją po prostu odbiera, tak samo myśli pozytywne sprawiają, że najzwyczajniej w świecie czujesz się lepiej, a te negatywne sprawiają, że wszystkiego Ci się się odechciewa.

I znowu analogicznie do diety żywieniowej. Nie wystarczy, że przez 6 miesięcy będziesz się odżywiał w określony sposób aby na przykład schudnąć, czy z nakazu lekarza bo taką dietę Ci narzucił. Jeżeli wrócisz do wcześniejszego sposobu odżywiania to migiem odzyskasz wagę i być może choroby, które towarzyszyły Ci przed dietą. I to samo dotyczy zmiany sposobu myślenia. Nie chodzi o to abyś odfajkował 30 minut dobrych myśli, a resztę dnia psioczył, narzekał, krytykował, plotkował, marudził, jęczał i narzekał. Jeśli będziesz tak robił to nie osiągniesz rezultatów. Sęk w tym aby się przestawić, zmienić nawyki myślowe i w nich wytrwać.

Tylko po co? Po co masz się dyscyplinować? Dlaczego masz to robić, skoro wszyscy inni marudzą?

Po pierwsze, to co robią i myślą inni to nie Twoja sprawa. Ich myśli, generują ich uczucia i Prawo Przyciągania odpowiada na ich wzorce, więc zostaw innych w spokoju. W Twoim interesie jest zająć się własnym umysłem bo to, co Ty myślisz i czujesz, to czym emanujesz to przyciągasz. Tak działa Prawo Przyciągania. Każdy myśli i czuje na swoje konto, samodzielnie i indywidualnie i to też przyciąga. Czy nie uważasz, że rozsądnie jest uprzątnąć bałagan we własnym umyśle, we własnych wibracjach, skoro wiesz, że przyciągasz to, czym wibrujesz???

Jak dla mnie odpowiedź jest oczywista. Jedyne co możesz zrobić to POKAZAĆ własnym przykładem, że zmiana myślenia, pozytywne afirmowanie działa, że słowa mają moc twórczą, że uczucia jakimi emanujesz przyciągają to, co afirmujesz. Nie próbuj niczego nikomu udowadniać ani zmieniać na siłę, zresztą i tak nie jesteś w stanie nikogo zmienić jeśli on sam tak nie zadecyduje, nie zechce się zmienić. Zazwyczaj ludzie zmieniają się bo widzą w zmianie jakąś korzyść dla siebie, w przeciwnym wypadku to jest bez sensu.

Jak pracować z afirmacjami? Najszybsze efekty odniesiesz patrząc sobie w oczy – czyli przed lustrem. Gdy patrzysz sobie głęboko w oczy, tak jak kiedyś inni, pewnie dominujący dorośli to robili, to możesz zauważyć u siebie różne reakcje. Możliwe, że w ogóle nie będziesz chciał tego zrobić, spojrzeć sobie  w oczy i powiedzieć coś miłego, coś dobrego na swój temat. Nie dowiesz się, póki nie spróbujesz. Stań przed lustrem i powiedz KOCHAM I AKCEPTUJĘ SIEBIE. I jak???Jakie uczucia to w Tobie wzbudziło? Co poczułeś?

Pamiętaj, że na początku może być to nieco trudne i dziwne ale z czasem zobaczysz efekty i będziesz sam siebie dyscyplinował aby utrzymać myślenie na właściwych torach, bo będziesz świadomy skutków swojego własnego sposobu myślenia.

Myśl Co Myślisz 🙂 

 

 

 

Chcesz żeby coś się zmieniło?

Jak to jest u Ciebie ze zmianą? Należysz do tej grupy, która chce żeby coś się w ich życiu zmieniło ale tak żeby oni pozostali tacy sami? Czy do tej, która jest świadoma tego, że aby coś się w ich życiu zmieniło to oni sami muszą się zmienić?

Świat wokół Ciebie się zmieni jeśli Ty się zmienisz i mam nadzieje, że to do Ciebie dociera. Żeby dokonały się zmiany na zewnątrz Ciebie musisz zmienić sposób myślenia, mówienia i działania. Gdy to zrobisz Twoja rzeczywistość także ulegnie zmianie ponieważ będzie Twoim przedłużeniem, odbiciem tego, co myślisz, mówisz i robisz. Zmiana zaczyna się od środka, od wewnątrz, od Ciebie samego.

Jak to ze zmianą bywa, może pojawić się w Tobie opór, bo przecież wygodniej, łatwiej jest myśleć i robić coś po staremu. Tyle tylko, że wtedy rezultaty pozostaną takie same. Gdy już zaczniesz zmieniać siebie, swój własny sposób myślenia to wejdziesz na drogę, która będzie trwała już do końca Twojego życia. To nie jest tak, że w rok ogarniesz wszystkie przekonania, które Ci nie służą i po robocie. Jak tylko uporasz się z jednym, pojawi się następne i następne i następne i tak bez końca. Będziesz wchodził coraz głębiej i warstwa po warstwie, przekonanie po przekonaniu wznosił się na wyższy poziom.

Od czego właściwie zacząć cały ten proces tak aby miał ręce i nogi? Od przejęcia odpowiedzialności za swoje myśli, swoje życie, wybory, działania. Następnie niezależnie od tego, co wypłynie na wierzch – zaakceptuj, bez bronienia się, bez uzasadniania, tłumaczenia, oporu, obwiniania. Dopiero gdy zaakceptujesz to, co Ci nie pasuje, będziesz mógł coś z tym zrobić. Jeśli będziesz się opierał akceptacji własnych przekonań, jakiekolwiek by one nie były, nie będziesz mógł rozpocząć procesu zmiany.

Najlepiej by było gdybyś wypisał przekonania jakie żywisz odnośnie ważnych sfer swojego życia, po kolei jak leci, nikt na ręce Ci nie patrzy. Cokolwiek przychodzi Ci do głowy – wypisz to, wyrzuć z głowy (to już samo w sobie jest oczyszczające). Musisz stwierdzić z czym masz do czynienia, co siedzi Ci w głowie zanim będziesz mógł coś zrobić, zamienić niekorzystne przekonania korzystnymi.

Bez względu na to w jak trudnej sytuacji jesteś, na pewno jest na to lekarstwo, przeciwstawne myśli, którymi możesz wypełnić swój umysł. Nie oczekuj cudów. Nie będzie łatwo ani przyjemnie, wręcz przeciwnie, może być cholernie trudno, boleśnie i niesympatycznie gdy zacznie wychodzić z Ciebie cały ten syf. Ważne jest abyś był dla siebie wyrozumiały, troskliwy, opiekuńczy niezależnie od tego co będzie się działo, a będzie się działo! Może już zawczasu zapisz się na jakiś sport, na którym będziesz mógł odreagować emocje, które będą Tobą targać. W moim przypadku idealnie sprawdziły się treningi karate, na których mogłam wyrzucić z siebie w bezpieczny sposób całą złość, urazy, nienawiść i całą gamę innych emocji.

Przygotuj się na to, że gdy zaczniesz „wgrywać nowy program”, czyli nowe afirmacje, to jest wysoce prawdopodobne, że będziesz chodził jak narkoman po detoksie. To jest zupełnie normalne i nie oznacza, że jesteś psychicznie chory, tak po prostu może przebiegać u Ciebie proces zmian. U mnie tak to się przynajmniej dzieje i to za każdym razem jak decyduję się na nowe afirmacje. Dzieje się tak dlatego, że w Twoim mózgu powstają nowe ścieżki. To tak jakbyś szedł przez zarośniętą dżunglę z maczetą i torował sobie ścieżkę, której jeszcze nie ma. Jak przejdziesz raz – będzie trudno, nawycinasz się krzaków, drzew ale gdy przejdziesz tą ścieżką 20, 30, 40 razy to już będzie udeptana. Tak samo jest z afirmacjami. Zanim się zakorzenią, zanim Twój mózg je zaakceptuje musi trochę potrwać.

Ty natomiast musisz konsekwentnie, dzień po dniu zdyscyplinować swój umysł i przerzucić się na nowy sposób myślenia. Stare myśli automatycznie osłabną bo nie będziesz ich już myślał, przerzucisz się na nowe nawyki myślowe i to one staną się Twoim nowym wzorcem wibracyjnym, na które odpowie Prawo Przyciągania w postaci doświadczeń w realnym świecie.

Myśl Co Myślisz 🙂 

Co jest Twoją prawdą?

W cokolwiek zechcesz uwierzyć stanie się Twoją prawdą. Możesz myśleć co zechcesz o sobie, o innych, o życiu to będzie Twoją prawdą. Każdy ma swoją, bo każdy wierzy w coś innego. Prawdy zależą od myśli, które żywi dana jednostka, a myśleć możesz co zechcesz, do oporu i za darmo 🙂

Nikt nie jest w stanie myśleć za Ciebie i tym samym kreować Twojego świata. Owszem, inni mogą próbować wmówić Ci różne herezje, próbować nakłonić Cię do myślenia w określony sposób, czytaj:  W KORZYSTNY DLA NICH SPOSÓB. Ty natomiast masz w ręku władzę, a raczej w głowie 😉  i możesz odrzucić każdą sugestię, którą próbują narzucić inni, a w zamian za to poprzez hasła afirmacyjne wprowadzić do własnego umysły takie prawdy, które będą korzystne dla Ciebie. Niech inni wierzą sobie w co chcą, niech myślą jak zechcą, to nie Twoja sprawa. Oni tworzą myślami własny świat, Ty swoimi – Twój świat. Ty nie możesz kontrolować cudzego sposobu myślenia, tak samo jak inni nie mają władzy nad Twoim umysłem. Pod tym względem jest absolutna samowolka, hulaj dusza 🙂

Możesz być nieświadomy własnych przekonań i tego co one wnoszą do Twojego życia, a istnieje zależność między tym, w co głęboko wierzysz, o czym jesteś przekonany, a okolicznościami zewnętrznymi. Cokolwiek by to nie było, jest rezultatem Twojego nawykowego sposobu myślenia, a ten można zmienić.

Jeśli borykasz się w życiu z jakimiś problemami, to zapytaj sam siebie:

Co takiego we mnie spowodowało tę sytuację? Jakimi myślami przyciągam takich ludzi, sytuacje, wydarzenia?

Pamiętaj, że zmiana zaczyna się w Twoim własnym umyśle i zależy od tego, co zechcesz myśleć, w co uwierzysz. To, co zdecydujesz się myśleć, mówić i robić teraz, w chwili obecnej stworzą Twoją przyszłość. Jeśli chcesz by była inna niż teraźniejszość i przeszłość to MUSISZ wybrać inny sposób myślenia. Dobór słów ma ogromne znaczenie, ponieważ zarówno myśli jak i słowa materializują się w Twoim życiu. Twoje przekonania znajdują odbicie w Twoim własnym życiu!

Uważaj na to, co myślisz i mówisz. Czy jesteś tego w ogóle świadomy? Zastanawiasz się zanim cokolwiek powiesz, czy po prostu klepiesz ozorem (wybacz :-)) co popadnie? Dopóki nie uświadomisz sobie tego, w co sam wierzysz, co myślisz, co mówisz, nie będziesz mógł tego zmienić. Dopóki nie staniesz się świadomy własnych myśli i przekonań, dopóty nie rozpoczniesz procesu zmiany.

Zacznij medytować 15 minut dziennie, a będziesz zdumiony gdy usłyszysz własne myśli, wypowiadane słowa i jeszcze bardziej zszokowany gdy ujrzysz ich rezultaty w Twoim własnym życiu. Na początku może być Ci trudno zweryfikować własny sposób myślenia, dlatego sugeruję nagrywać siebie samego przez jakiś czas, a następnie odsłuchać owo nagranie. Jestem pewna, że sporej części tego, co mówiłeś nie będziesz pamiętał i szczerze się dziwił JA TO POWIEDZIAŁEM? Tak, Ty. To są właśnie Twoje myśli, Twoje przekonania.

Myśl Co Myślisz 🙂 

Co zrobić z myślami, które tylko przeszkadzają?

Zamienić na takie, które pomagają! Co ty na to, aby każde ograniczające przekonanie zastąpić wspierającym? Nie potrzebujesz przekonań ani myśli, które utrudniają Ci życie i nie musisz ich żywić nawet jeśli robiłeś to przez ostatnie X lat.

Podejście: „Ale ja do tej pory tak myślałem i to bardzo długo” jest chore w przypadku przekonań, które Ci nie służą. Czas posprzątać w głowie, wymieść stare, niepotrzebne myśli, wyczyścić filtry i nakarmić umysł dobrymi, pięknymi, wspierającymi myślami. Na pewno wiesz do jakiego stanu potrafią doprowadzić przytłaczające myśli, jak się po tym czujesz gdy zafundujesz sam sobie dawkę obraźliwych stwierdzeń.

Spora część przekonań wzięła się z okresu dzieciństwa, dorastania. Co o sobie myślisz? O miłości? O pracy? O życiu? O relacjach? O pieniądzach? Jak sam siebie traktujesz? Czy nie powielasz schematów wyniesionych z domu rodzinnego? Czy przypadkiem nie powtarzasz sam sobie tego, co usłyszałeś od opiekunów? Wtedy byłeś mały i wierzyłeś w każde słowo, które Ci wpajano, przesiąknąłeś atmosferą panującą w domu i teraz, o ile nie przejąłeś odpowiedzialności za siebie, kontynuujesz sposób myślenia wyniesiony z domu.

Co słyszałeś od krewnych, nauczycieli, przyjaciół, autorytetów? Jakie negatywne komunikaty Ci przekazywali? Daj sobie czas i wypisz to kartce, a zobaczysz jakie „pomyje” zalegały do tej pory w Twojej głowie. Te zdania, które wypiszesz, które są negatywne to są właśnie Twoje (przejęte od innych bezwiednie) myśli, przekonania na poszczególne tematy i prawdopodobnie nadają się one do kosza 🙂

To, co „oni” Ci mówili niekoniecznie musi być nadal Twoją prawdą. Możesz samodzielnie dobierać myśli, których urzeczywistnienia się pragniesz i nikt nie ma na to wpływu. Sugestie innych możesz mieć w nosie i nie będą miały na Ciebie żadnego wpływu jeżeli zdecydujesz się przejąć kontrolę nad własnym umysłem. To jest aż tak proste i aż tak ważne jeśli chcesz odzyskać panowanie nad własnym życiem. Bez tego nadal będziesz miotany jak łódka na morzu. Gdy Ty nie panujesz nad swoim umysłem to on automatycznie podsuwa Ci najgorsze scenariusze, bo z kolei przekłada się na to jak się czujesz, jak działasz, albo czego nie robisz.

Wiedz, że nikt tu nie jest winny. Opiekunowie przekazali Ci to, w co sami wierzyli w oparciu o ich wiedzę, również nieprzerobione tematy. Prawdopodobnie nie byli oni świadomi mocy umysłu i uczuć i dlatego nie ma sensu ich obwiniać ani oskarżać. Każdy z nas żyje w zgodzie z własnymi przekonaniami, w zgodzie z tym co wierzyli i taki sposób myślenia przejąłeś, wchłonąłeś jak gąbka wodę. I jest jeszcze jedna ważna kwestia: gdy obwiniasz innych, stawiasz siebie w pozycji ofiary, a to oznacza, że nie bierzesz za siebie odpowiedzialności. Dopóki nie weźmiesz odpowiedzialności za swoje życie, za sposób myślenia, dopóty nic się nie zmieni.

Teraz już wiesz, że sposób myślenia ma ogromny wpływ na Twoje życie, że Twoje życie jest odbiciem własnych przekonań. Nie ma sensu obarczać nikogo winą tylko wziąć się do roboty i przewertować swoje własne przekonania. Każdy z nas ma swoje, każdy w coś wierzy i tak jak Ty masz do przerobienia własne, tak samo ja moje i identycznie każda osoba własne. Masz zająć się swoimi i tylko swoimi, a Twoje życie zacznie się zmieniać.

Myśl Co Myślisz